"Calling You"
Środa wieczór. Książki odeszły na drugi plan z powodu braku chęci. Porozrzucane ubrania, które muszę zawiesić w szafie. Czuję chłód, który wieje od lekko uchylonego okna. Trzynasty marzec, godzina siedemnasta, a wszystko wskazuje na luty. Biel, mróz...uczucie w sercu. W tle Jevetta Steele. Ktoś ma słoik z napisem "szczęście"? Chcę go zatrzymać. Na zawsze. Moja nieudolność mogłaby to wszystko stracić w mgnieniu oka. Żyję dniem dzisiejszym. Nie listopadem czy też lutym.. Lubię kłaść się spać z uśmiechem na twarzy, mówiąc sobie, że w końcu mnie to spotkało.. Nareszcie..

Komentarze
Prześlij komentarz