Anioły-Śmierć i Życie.

Siedzisz spokojnie w pracowni, tworząc własne dzieło. Po raz kolejny nie wyszło tak, jak to sobie wyobrażałeś. Nagle słyszysz szelest, tak jakby odgłos wiatru, wichury, tornada. Spoglądasz na niebo-stado Aniołów. Jednakże "stado" to złe określenie. Płynęły niebiosami. Odgłos skrzydeł sprawiał wrażenie pieśni. Ciężkiej, poważnej, a za razem delikatnej. Lecą nad lasem, który zawsze wydawał się być łagodny. Teraz był tajemniczy i wzbudzał strach. Stojąc pomiędzy drzewami widzisz jak z góry spada Biały Anioł. Krew spływa po jego skrzydłach, pióra lecą dookoła. Czarne Anioły chwytają je, bo żaden nie może upaść na Ziemię. Jeden z nich chwyta Twego Anioła, kalecząc go po raz dziesiąty. Skąd wiem, że to Twój Anioł? Widzę, że cierpi tak jak Ty dotychczas. Krzyczysz, by Go zostawił w spokoju, bo wiesz jak to jest. Okrutny śmiech pogardy. Twój Biały Anioł szepnął, że masz uciekać. Twoje życie od tego momentu stało się całkiem inne. Przestałeś cierpieć, doceniłeś życie. A Twój Anioł, spogląda na Ciebie z góry i jest szczęśliwy razem z Tobą.

|dwa znaczenia, dwie perspektywy|

/ja artysta, hah

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty