Sobota.
Teraz nie mogę spać no bo czekam na znak
Może w końcu go dasz i poczuje ten smak
Może poczuje wiatr po czym rozbije żagle
Spojrzę Ci w oczy potem nawinę prawdę
Powiem, że kradnę z życia najlepsze chwile
Zanim utonę na dnie, a czas mnie zabije,
Dziś żyje szybko, a czas jak lawina,
Spada w dół i za nic tu nie chce się zatrzymać,
Gubisz uczucia, i jaki będzie finał,
że miłość tak jak buty zaczną produkować w chinach.
/Love
Zimno, zimno, baaardzo zimno. Kakao, rap, za duża bluza i rozkminy.
Jutro może jakieś nowe, ciekawe zdjęcia. Dziś coś chciałam potworzyć, ale padł mi aparat. W tym tygodniu muszę wszystko nadrobić. Czyli jutro po urodzinach-witaj nauko! Tym bardziej, że wpadają nie za dobre ocenki. Sandra się budzi pod koniec półrocza i zaczyna się uczyć! -_-
Trzymajcie się ciepło!

mmm... kakao :p
OdpowiedzUsuń